|
| Solina - wydarzenia i aktualności w portalu solina.info.pl |
To właśnie w górach moja głowa odpoczywa najlepiej ? wywiad z Anną Ziobro, autorką Serii nadmorskiej
2023-09-25
Marcin został przeze mnie „obdarowany” nie tylko chorobą i niepełnosprawnością, ale i trudnym charakterem. Podobnie było w przypadku Idy z powieści „Za ścianą ciszy”. Zawsze tłumaczę się w ten sposób, że nie ma dwóch identycznych ludzkich historii i reakcji na określoną sytuację, problem czy przeciwność losu. W przypadku Marcina potrzebny był czas na to, by pogodził się z chorobą i kalectwem. Owszem, było mu łatwiej przez to, że miał wokół siebie osoby, którym na nim zależało, jednak w końcu to on sam musiał chcieć zawalczyć o siebie. Myślę, że od tego zaczyna się pokonywanie wszelkich przeciwności ? to my sami musimy czuć determinację, by je pokonać.
Lenę cechuje wyjątkowa wrażliwość na otaczający nas świat. Czy twoim zdaniem empatii można się nauczyć?
Chciałabym wierzyć, że tak, ale to nie jest łatwa nauka. Idealnie byłoby, gdyby dzieci uczyły się jej w domu, a jeszcze lepiej gdyby w szkole oprócz nacisku na języki, matematykę, osiągnięcia w różnych dziedzinach od początku był kładziony nacisk na szacunek, zrozumienie drugiego człowieka i jego inności, i na budowanie tolerancji. Żyjemy w świecie przebojowych ludzi, programów lansujących gwiazdy Show Biznesu, w świecie ukierunkowanym na ilość i na to, żeby mieć jak najwięcej. Oczywiście jest to pewne uproszczenie, bo nawet w dzisiejszym świecie jest też miejsce na empatię, ale nie jest ona tak powszechna, jak powinna.
Przez Serię nadmorską prócz szumu morza, możemy usłyszeć także dźwięk skrzypiec – atrybut jednej z postaci. Czy w duszy autorki również gra muzyka klasyczna? A może kiedyś marzyła o tym, by grać na skrzypcach?
Lubię muzykę klasyczną. W książce pada tytuł utworu Roberta Schumanna „Marzenie”, którego często słucham, ale nie marzyłam nigdy o grze na skrzypcach. Bardzo rzadko w swoich powieściach daję bohaterom moje własne marzenia. Dzięki temu, że piszę, dostaję poniekąd wiele żyć i za sprawą moich postaci mogę przeżywać rzeczy, o których sama nigdy nie marzyłam. Miałam jednak w życiu etap gry na instrumencie. Chodziłam do szkoły muzycznej, więc wiem, jak ciężka jest to praca i ile kosztuje wyrzeczeń. Z tym że ja grałam na pianinie. Do dziś mam w domu keyboard i lubię sobie pograć dla relaksu.
Z „Domków z kart” płynie przesłanie, że do realizacji pragnień potrzeba odwagi. Czy Ty masz odwagę, by sięgać po swoje marzenia?
Czasem brakuje mi tej odwagi, ale na szczęście większość moich marzeń jest dość przyziemna i z pomocą losu i bliskich osób udaje mi się je spełniać. Wierzę w to, że marzenia same się nie spełniają, a przynajmniej niezbyt często. Zwykle trzeba im w tym pomóc, ale potem okazuje się, że było warto i że każde spełnione marzenie dodaje nam skrzydeł i sprawia, że chcemy marzyć jeszcze więcej.
Na koniec może podzielisz się z czytelnikami swoim ulubionym cytatem z serii nadmorskiej?
Będzie to dość długi cytat. Mam nadzieję, że czytelnicy wybaczą, ale ten fragment „Domków z kart” jest absolutnie moim ulubionym :-)
Ale wracając do miłości, nie wiem, czy to jest coś, co należy podziwiać. Ona po prostu jest albo jej nie ma. Nie powinno się jej wartościować. Nie możemy uznać, że moja miłość jest lepsza od twojej, bo każda jest tak naprawdę inna... To trochę jak z domkiem z kart. Niby zawsze chodzi o to samo, a wszyscy budujemy go nieco inaczej. - Niektórzy z asów, inni z dwójek ? wtrąciła Ada. - Ale asy wcale nie wpływają na jego stabilność. - Mój domek za cholerę nie chciał być stabilny. - Może dlatego, że tylko ty miałaś nadzieję, że w ogóle będzie stał.
Rozmawiała Sylwia Białowąs, @ksiazka_do_towarzystwa.
Anna Ziobro Rzeszowianka – pracująca jako tłumacz i korektor tekstów. Przygodę z pisaniem zaczynała od wierszy. Miłośniczka gór, która lubi obserwować świat i rozmawiać z ludźmi, choć ma w sobie duszę samotnika.
Czytaj dalej: 1 2
Komentarze do newsa: dodaj swój komentarz
|
|
|
|